Skocz do zawartości

W WIEDŹMINIE 3 PADA NAJSTARSZE ZNANE ZDANIE ZAPISANE W JĘZYKU POLSKIM


Rekomendowane odpowiedzi

 

W WIEDŹMINIE 3 PADA NAJSTARSZE ZNANE ZDANIE ZAPISANE W JĘZYKU POLSKIM

 

Wielu z Was z pewnością nie zdaje sobie sprawy z tego, że najstarszym przykładem użycia języka polskiego w piśmiennictwie jest jedno, krótkie zdanie zapisane w tzw. Księdze Henrykowskiej. Początki powstania tego dzieła datuje się na 1268 rok, a jego pomysłodawcą był zakonnik Piotr, który w obszernym tekście udokumentował kulisy założenia i uposażenia istniejącego do dziś opactwa cystersów w dolnośląskim Henrykowie. Historyczną kwestię możemy też usłyszeć w Sercach z Kamienia, czyli pierwszym dużym dodatku do gry Wiedźmin 3: Dziki Gon. Księgę Henrykowską napisano zgodnie z obowiązującymi wówczas standardami po łacinie, ale w treści dokumentu opatowi udało się też zawrzeć jedno zdanie w języku staropolskim. Brzmi ono „Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai”, czyli „Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj”. Według kronikarza, słowa te skierował do swojej żony Boguchwał (właściciel śląskiej wsi Brukalice), gdy zobaczył, że jego wybranka stała przy żarnach i mełła zboże. Wspomniany mężczyzna miał się w ten sposób zlitować nad wykonującą tą czynność kobietą i pomóc jej w pracy. „Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj” możemy więc przetłumaczyć na bardziej zrozumiałe dziś stwierdzenie „Odpocznij, a ja pomielę żarna”.

 

a1-33.jpg?resize=650%2C880&ssl=1

 

Jak już wspomnieliśmy na początku, tekst ten pada również w Wiedźminie 3, a konkretnie w pierwszym jego rozszerzeniu – Sercach z kamienia. Mowa tutaj o misji „Hulaj dusza!”, w której Geralt, Shani i Witold von Everec udają się do wsi Bronovitz, aby wziąć udział w odbywającym się tam weselu. Zdanie zostaje wypowiedziane w chwili, kiedy opętany przez ducha wiedźmin postanawia odnaleźć zaginionego połykacza ognia i na chwilę odłącza się od swojej partnerki. Witold ustami Geralta mówi wówczas do kobiety: „Dobrze, moja złota. Ja pobruszę, a ty poczywaj. Niedługo wracam”, po czym nasz podopieczny udaje się do lasu.

W tym kontekście wypowiedź Witolda jest kompletnie bezsensowna, bo „bruszyć” to nic innego, jak „mielić, trzeć obracając brusem”, a czynność ta oczywiście nie ma żadnego związku z poszukiwaniem kogokolwiek. Autorzy scenariusza dodatku pozwolili sobie tutaj jednak na taki właśnie zabieg, bo po prostu chcieli nawiązać do najstarszego zdania w języku polskim i tyle. Używanie staropolskich słów i zwrotów pasuje zresztą do postaci Witolda von Evereca, więc pisarze włożyli w jego usta sporo podobnych wypowiedzi. Biorąc pod uwagę jak zabawny jest cały quest, nie mamy o to do nich żalu.

 

Źródło: grynieznane.pl

 

@Opiekun Redaktorów

 

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te twoje kopiuj/wklej dałbym do wiadomości ze świata a nie "twórczości użytkowników".

Przez Sysia ;*,

Się robi, Szefie!

 

Tylko człowiek głupi nigdy nie wybacza i wciąż wypomina grzechy, za to człowiek dobry je zapomni i przebaczy.

Ja natomiast uważam, że najlepiej być człowiekiem inteligentnym, który grzechy wybaczy i wypominać nie będzie, lecz będzie też o nich pamiętał i miał baczenie na to czy warto po raz kolejny  zaufać drugiemu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...