Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...


drenn

Deserved

drenn last won the day on June 6

drenn had the most liked content!

5 Followers

About drenn

  • Rank
    Upierdliwiec
  • Birthday 10/15/1992

Informacje Profilowe

  • Location
    Ziemia
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Hobby
    Fantastyka, mitologia, wkurzanie ludzi.

Kontakt

  • GG
    1100191
  • Steam
    drenn3

Recent Profile Visitors

7,627 profile views
  1. Słaby opis trochę.
  2. Szkoda no, fajne dymy w czatboxie.
  3. Tak i nie. Generalnie jestem praworęczny, chociaż niektóre czynności robię lewą np. Obsługa telefonu czy łapanie przedmiotów.
  4. Zaczerpnąć z przeszłości i wprowadzić ostracyzm, lecz nie dla jednej osoby lecz minimum kilku. I dodatkowo Ustawę z dnia 18 marca 1921 r. o zwalczaniu przestępstw z chęci zysku, popełnionych przez urzędników (Dz.U. 1921 nr 30 poz. 177 1921.04.06)- w skrócie za korupcję itd. Urzędnik zostaje rozstrzelany.
  5. Zwiadowcy. Raczej dla młodzieży, jednak zżyłem się z postaciami i pomimo kilkunastu części, nadal wychodzą kolejne.
  6. Mogłoby się wydawać, że po ostatniej wpadce podczas Blizzconu Ativision Blizzard zaczęło uczy się na błędach i powoli odzyskiwać zaufanie swoich fanów oraz graczy. Jednak nic bardziej mylnego, ponieważ od lat mówi się, że prawdziwa elita firmy opuściła jej budynki, zaś teraz zostali tam sami analitycy i eksperci od marketingu, dla których nie liczy się człowiek, lecz zysk. Nie trzeba było więc długo czekać by Blizzard po raz kolejny strzelił sobie w kolano, lecz tym razem mogą się już z tego nie wywinąć tak lekką ręką. Wszystko zaczęło się podczas trwających zawodów w grze Heartstone gdzie poprzez stream wywiadu udzielał czołowy chiński zawodnik Chung "Blitzchung" Ng Wai. W pewnym momencie założył on na głowę symboliczną maskę oraz otwarcie wyraził poparcie dla protestujących obywateli w Hongkongu, którzy od niemal pół roku manifestują swój sprzeciw wobec komunistycznej władzy, która chce inwigilować swoich obywateli na każdym kroku. Reakcja firmy była szybka, ponieważ nadawanie zostało natychmiast przerwane, zaś wspomniany zawodnik został zbanowany na rok. Gdyby skończyłoby się tylko na tym zapewne nie byłoby problemu, gdyż regulamin każdych e-sportowych zawodów jasno mówi iż swoje poglądy zawodnicy mają podczas imprez zostawić dla siebie. Jednak to co zrobili pracownicy Blizzarda rozzłościło nie tylko ich fanów, ale także innych zawodników e-sportowych. Chung został pozbawiony wszystkich nagród finansowych jakie zdobył w tym sezonie, a na dodatek zwolniono z pracy dwójkę "casterów" którzy przeprowadzali wspomniany wcześniej wywiad. Czarę goryczy przelała jednak próba zamiatania sprawy pod dywan i zamknięcie ust krytykom kiedy subreddit firmy został ustawiony jako prywatny oraz zablokowano możliwość dodawania komentarzy na profilu firmy w facebook. Dlaczego tak się stało? Otóż rynek chiński jest niezwykle dochodowy jeśli chodzi o branżę gier video, zaś wielka chińska korporacja Tencent posiada 5% udziałów Blizzarda, więc ten zrobił co zrobił by czasem nie urazić swoich partnerów wiernych chińskiemu rządowi. Niestety fani znaleźli inne miejsca by wyrażać swoje niezadowolenie już nie tylko poprzez opinie ale też poprzez memy czy przerabiane grafiki. Na twitterze bardzo popularny stał się hashtag #BoycottBlizzard. Prawdziwym hitem stało się zdjęcie na które doklejono Mei, postać z gry Blizzarda "Overwatch", która bierze udział w protestach. To był duży prztyczek zarówno w nos Blizzarda jak i chińskigo giganta, ponieważ wedle fabuły Mei pochodzi z Chin. Ci którzy umieszczają tego typu grafiki zazwyczaj dodają do nich "byłoby szkoda gdyby postać z ich gry była kojarzona z protestami prawda?" Ludzie szybko podchwycili ten pomysł i Mei stała się symbolem sprzeciwu wobec pieniężnej polityki. Zresztą wielu z fanów zaczęło też masowo anulować swoje subskrypcje do World of Warcraft czy całkowicie usuwać konta w Battle.net by potem zamieścić screeny z tych czynności w internecie na co Blizzard odpowiedział blokadą usuwania kont, co oczywiście jeszcze bardziej napędzało machinę hejterską wobec firmy. Jakby tego było mało swoje niezadowolenie wyrazili też sami pracownicy firmy chociażby poprzez wyjście przed jej siedzibę w Stanach Zjednoczonych i protesty. Zaklejono nawet słynne cytaty znajdujące się na tablicach przed wejściem głoszące słowa "Myśl globalnie" oraz "Każdy głos się liczy". Do dyskusji dołączył się nawet Biały Dom ze Stanów Zjednoczonych i o ile można doszukiwać się tutaj próby wybicia się przy okazji konfliktu interesów USA oraz Chin, to dla Blizzarda jest to kiepska wiadomość gdy nawet rząd negatywnie myśli o jej polityce. Doszło już do tego, że firma podczas innych zawodów wyłącza kamery ustawione na trybuny, które mogłyby uchwycić przypadkiem transparenty kibiców, na których są liczne napisy zachęcające do dalszego bojkotu firmy oraz wsparcia samego Chunga w jego niedoli. Niedawno sam szef firmy J. Allen Brack wydał oficjalne oświadczenie w którym wygłasza piękne slogany oraz informuje, że swej decyzji odnośnie zawodnika nie zmieni. Zaznacza jednak, że wymierzona kara była zbyt wysoka, więc Chung otrzymuje blokadę na pół roku oraz otrzyma spowrotem środki finansowe na swoje osiągnięcia. Dodatkowo Casterzy wyrzuceni z firmy mają w niej zostać, jednak również mają półroczną przerwę. Na sam koniec zdementowane zostały informacje jakoby firma działała pod dyktando Chin. Biorą jednak pod uwagę pierwszą reakcję firmy można śmiało stwierdzić, że gracze nie uwierzą w te zapewnienia, ponieważ jest to tylko próba zminimalizowania swoich strat oraz podreperowania leżącego już na deskach wizerunku. Zresztą czego by teraz nie zrobić to smród po tak wielkiej aferze będzie ciągnął się za firmą przez długie lata. Sam Chung napisał oświadczenie w którym opowiada, że liczył się z konsekwencjami swojego czynu ale od teraz poglądy będzie wyrażać jedynie w kanałach prywatnych. Firmie natomiast podziękował za opamiętanie się i złagodzenie kary. Wydawać by się mogło, że to już koniec, jednak pozostaje jeszcze sprawa Blizzconu. Jak w tym roku zachowają się fani oraz czy w ogóle się pojawią na wydarzeniu? A o Wy sądzicie o całej tej sprawie?
  7. Stary dziad meh. Dziękuję każdemu kto przebolał mój charakter i zdołał poznać mnie głębiej.
  8. Skrzynie z losowymi łupami w grach w przeciągu kilku lat stały się prawdziwym hitem, który gracze pokochali mimo, że zwykle trzeba na nie wyda prawdziwe pieniądze. Dlaczego tak jest? Powody są dwa: za dużo niższą sumę możemy otrzymać ciekawe przedmioty w grach a dodatkowo zawsze towarzyszy nam mały dreszczyk emocji przy każdym otwarciu. Czy ktoś potrafi sobie wyobrazić gry bez skrzyń? Raczej będzie ciężko, ale może należy się jednak przygotować? CO JUŻ WIEMY? W ciągu ostatnich dwóch lat tzw. lootboxy stały się tematem kontrowersyjnym, a to za sprawą głośnych krzyków mówiących, że jest to hazard i proceder ten powinien zostać ograniczony. I rzeczywiście, jakby nie patrzeć pomijając przypadki skrzyń darmowych to wszystko spełnia normy gry hazardowej: płacisz za coś nie wiedząc co otrzymasz, a wynik może wyjść na korzyść lub też nie (w większości na niekorzyść). W wielu krajach nadal trwają debaty na temat tego czy skrzynki faktycznie należy zaliczać do gier hazardowych. Jeśli chodzi o Polskę to nasi politycy uznali, że skrzynie z losowymi przedmiotami nie zaliczają się do tej kategorii. Zresztą u nas hazard jest ściśle kontrolowany i skoro rząd w skrzynkach nie widzi nic ciekawego oznacza to, że nie ma się czego obawiać. Są jednak kraje takie jak chociażby Belgia czy Holandia gdzie skrzynie z losową zawartością zostały całkowicie zakazane, a w innych wprowadza się lub trwają rozmowy o wprowadzeniu restrykcji. We Francji zaś zostały nałożone ograniczenia z których wynika, że kupujący musi z góry wiedzieć co znajduje się w skrzyni, o oczywiście zlikwiduje element losowości. Stany Zjednoczone również szykują się na podjęcie tematu, chociaż tutaj nie wiadomo co będzie, ponieważ głosy za i przeciw są podzielone. Jeśli jednak i tam powstanie zakaz to wiele firm z branży może czekać redukcja etatów, ponieważ USA stanowi bardzo dużą część wydatków na produkty świata wirtualnego. Główne założenia są dwa: skrzynia nie może być już skrzynią oraz gracz musi wiedzieć co znajduje się wewnątrz jeszcze zanim otworzy pojemnik. CO ROBIĄ TWÓRCY ORAZ FIRMY? Wiele firm już zaczęło dostosowywać swoją zawartość w obrębie niektórych krajów. Weźmy chociażby Rocket League, które teraz przeszło pod skrzydła Epic Games, gdzie tradycyjne skrzynie zostały całkowicie usunięte i podmienione na tzw. blueprinty. Różnica między tymi a skrzynką jest taka, że widzimy co się w nich znajduje jeszcze przed otwarciem. O coś znacznie bardziej wymyślnego pokusiła się firma Valve we Francji gdzie tamtejsi użytkownicy otrzymali w CS:GO nowe narzędzie zwane x-ray scanner, które pozwala prześwietlać skrzynie by dowiedzieć się co skrywają w środku. Brzmi pięknie, lecz jest pewien haczyk. Gdy już użyjemy skanera to ten blokuje się i by móc ponownie go użyć musimy wykupić klucz do przeskanowanej wcześniej skrzyni i ją otworzyć. Tak więc w zasadzie nie zmieniło się nic poza brakiem dreszczyku emocji podczas otwierania. Warto też dodać, że nie ma już możliwości kupna skrzyń poprzez rynek steam, chociaż nadal można je sprzedawać. Jest to sprytne rozwiązanie tylko dla Francuskich graczy, które ma obejść restrykcje polityków. Jednak nie ma się co łudzić, jeśli w innych krajach będzie podobnie to i je czeka korzystanie ze skanera. Najgorsze rozwiązanie zastosowała firma Webzen, która ma pod sobą wiele gier MMORPG. Holenderscy gracze musieli pożegnać się z bardzo lubianym MU Origin, ponieważ twórcy zamiast próbować po prostu przerobić itemshop by usunąć z niego lootboxy postanowili całkowicie zablokować dostęp do gry na terenie całego kraju. Kolejna firma, która dostosowała się do warunków na rynku to Activision Blizzard, która dla obywateli Belgii usunęła wszelkie możliwe losowe skrzynie z popularnego Overwatcha oraz Heroes Of The Storm. Teraz jedyną opcją nabycia skórek jest bezpośrednie kupno. CO NAS CZEKA? Nie wiadomo co przyniesie przyszłość, póki co problem objemuje jedynie kilka krajów Unii Europejskiej, jednak jeszcze rok temu dotyczył on jedynie Belgii, tak więc sytuacja rozwija się dość szybko. I nadal pozostaje pytanie co z resztą krajów? Czy możemy czuć się zagrożeni widmem pozbawienia skrzynek? Być może wystarczyłoby tylko udostępniać lootboxy graczom pełnoletnim, którzy udowodnią w jakiś sposób swój wiek? Nie wiadomo też co będzie z serwisami takimi jak Gamehag, dogry czy bananki oraz inne podobne strony, które w większości żyją z losowych skrzyń. Nie wiadomo również czy dalej będzie można zdobywać skrzynie darmowe. Niestety nadal mamy więcej pytań niż odpowiedzi i pozostaje liczyć na to, że rząd postanowi nie utrudniać nam zbytnio wirtualnego życia.
  9. drenn

    Asian laugh song

×

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.