Skocz do zawartości

Zablokowane Cichy zabójca.


Rekomendowane odpowiedzi

image.png.907215532cbf9070aa924702d745d9ed.png

Siedziałam na kanapie, oglądałem wtedy wiadomości. Byłam bardzo szczęśliwa, z racji iż byli przy mnie moi najbliżsi, mąż Ryszard oraz moja córka Alicja. Nie musiałam myśleć wtedy o pracy, czy innych  banałach. Moja córeczka, Alicja bawiła się na podłodze lalkami. Byłam bardzo szczęśliwa w czasie takich chwil. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie program telewizyjny, który oglądałam razem z moim mężem. W telewizji ciągle mówiono o tym samym. Dokładniej o zabójcy, który grasował blisko naszego miejsca zamieszkania. Dotąd zabił on pięć niepowiązanych ze sobą kobiet. Lecz zdawało mi się wtedy, że nie miał zamiaru przestać. Tak wiem, mogłam przełączyć program, lecz to było dość ważne, prawda? Powinnam razem z moim mężem wiedzieć o następnych krokach zabójcy, w końcu mógł zapolować i na moją rodzinę, a co wtedy?

 

Nagle rozległo się pukanie do drzwi. Westchnęłam. Czy nieujęty morderca nie wystarczy, by zepsuć rodzinne chwile? Jednak gdy tworzyłam drzwi, byłem zaskoczona wręcz zszokowana. Moim oczom ukazało się dwóch policjantów. Jeden machnął mi przed nosem odznaką. To, co powiedzieli, zmroziło mi krew. Przyszli, żeby zaaresztować mojego męża, Ryszarda. Co najgorsze aresztowany został związku ze sprawą zabójstw kobiet. Byłam bardzo przerażona. Bezradnie patrzyłam jak wyprowadzają go w kajdankach z naszego mieszkania. Bardziej martwiło mnie to ,że nasza córka, Alicja musiała na to patrzeć.

 

Było już bardzo późno w nocy, a ja ledwo zdążyłam otrząsnąć się z szoku. Powoli do mojej głowy zaczynały docierać pewne fakty. Ryszarda nie było w domu wtedy, gdy kobiety były mordowane. Zawsze mu coś wypadało. A to chodził do sklepu i długo nie wracał, a to umówił się na drinka z kolegami... Choćbym bardzo chciała, nie mogłam dać mu alibi. Gdybym to zrobiła, a Ryszard okazałby się na prawdę winny? Co ja bym wtedy zrobiła?

Od czasu aresztowania Ryśka przez policję minęły dwa dni. Mężczyzna powtarzał ,że nic nie wie o dokonanych zabójstwach. Ja mu wierzyłam, lecz policjanci nie. Zatrzymali go w areszcie. Szkoda. Jednak nie mieli żadnych dowodów na jego winę, jedynie domyślali się. Jutro miał wrócić do domu. Tak się składa, że miał swoje biurko, do którego nie mogłam zaglądać. To był jak on to nazywał jego "kącik". Byłam tak mocno zdenerwowana, że w ciągu tych dwóch dni, gdy Rysiek siedział w areszcie  rzucałam na nie wiele rzeczy. Czytałam książkę, lecz nie mogłam się skupić. I bum. Na biurko. Jego było bliżej niż moje, to pewnie dlatego. Postanowiłam, że je posprzątam, żeby mąż się na mnie nie zdenerwował. Na dole biurka była mała szuflada. Rysiek nic w niej nie trzymał, bo nie miał on tak dużo rzeczy. Otworzyłam ją, zmroziło mnie po raz kolejny. Był tam dowód osobisty poplamiony krwią. Należał on do jednej z ofiar zabójcy. Odskoczyłam ze strachu od szafki. Ogarnęła mnie panika, nie wiedziałam co zrobić. Jak wezmę ten dowód i zaniosę go na policję, zatrzymają mnie. Ale gdyby Ryszard wrócił... miałam żyć pod jednym dachem z mordercą? A, gdyby odkrył ,że dowiedziałam się o jego winię? Czy nie szukałby zemsty?

 

Jednym najrozsądniejszym wyjściem wtedy wydała mi się ucieczka. Tak, to sensowne. Spakowałam rzeczy Swoje, oraz Alicji. Zapakowałam walizkę do samochodu, pobiegłam poszukać córki [ciągle spędzała czas na dworze, calutkie dni od 9 do 18, z przerwą tylko na obiad], po czym wyruszyłyśmy. Zapakowałam w lesie, dość daleko naszego domu. Chciałam odetchnąć z nerwów przed dalszą jazdą. Uznałam, że Alicji przydałoby się jakieś dobre słowo i uśmiech. Obróciłam się, a wtedy, kolejny raz tego dnia, zamurowało mnie. Moje dziecko powoli podnosiło nóż i szeptało

-Teraz twoja kolej, mamo. 

Wtedy wszystko zrozumiałam.

 

 

#Sam tego nie tworzyłem, jest to zmieniona creepypasta z internetu. Wstawiłem ją również całkiem dawno na innym forum, lecz tutaj też chętnie się z tym podziele.

Edytowane przez siemano kolano
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Lekko mrozi krew w żyłach przy samym końcu, samo wykonanie super! Chociaż jedna uwaga, czytając na telefonie po jakimś czasie gdy oderwiesz wzrok od ekranu wszystko inne masz w paskach, dokładnie w paskach czarno-kolorowych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tego typu zwroty są najciekawsze ^^ szkoda, że to nie Twoje.

 

@ WojtasNy47przeczytałem i sam przecież przyznajesz się do faktu, że tylko podrasowałeś cudzą pracę xD 

Napisane fajnie, ale wolałbym zobaczyć coś tylko z Twojej ręki. 

Edytowane przez drenn
Darmowy hosting zdjęć i obrazków
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Gość zablokował ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie