Skocz do zawartości

Opowiadanie ~ ,,Definicja Miłości" ~


Rekomendowane odpowiedzi

Cześć ludki! :charmi: Przychodzę do Was znowu z opowiadaniem, tym razem troszkę krótszym, nawet nie pamiętam kiedy je pisałam.. chyba w zeszłym roku, ale postanowiłam się z Wami nim podzielić. :) Miłego czytania! :pepedymy:

 

KqtXLIY.png.023bea70848b9399a3a1266b086a6570.png.689672ac5b80cac9d4db58d111aab35a.png

klusia.png.c1d7d7ba003b1cfb9721bd0ab57b86ad.png

KqtXLIY.png.023bea70848b9399a3a1266b086a6570.png.689672ac5b80cac9d4db58d111aab35a.png

 

 

Kiedyś przypadkowa osoba, zadała mi pytanie:

- Czym jest dla Ciebie miłość?

 

Zadziwiona oraz lekko zagubiona zaczęłam zastanawiać się nad odpowiedzią. Było to pytanie, na które każdy z Nas odpowiedziałby indywidualnie, pytanie, które stosunkowo bywa trudne. Po dłuższej chwili namysłu, odrzekłam:

 

- Miłość jest dla mnie jak pułapka, gdy raz w nią wejdziesz, trudno jest się wydostać. Jest to uczucie, które z dnia na dzień się pogłębia, w końcu, gdy dochodzi do wysokiego jej stadium trudno jest chociażby o rozstanie, a także każda kolejna kłótnia bywa bardzo bolesna. Nastoletnia miłość często bywa ślepa.. bardzo często, jednakże każdy z Nas miał w swoim młodocianym życiu chwile uniesień, chwile upadku oraz chwile czułości, przecież to normalne, jak to mówią: żyje się dalej. Są różne rodzaje miłości.. od miłości prawdziwej, po najgorszą fałszywą bądź toksyczną. Z własnych doświadczeń wiem, że prawdziwą miłość ciężko dostrzec, najczęściej dostrzega się ją dopiero wtedy, gdy odchodzi lub gdy już jej z Nami nie ma. Miłość toksyczna jest męcząca, nikomu nie życzę trwania w tak chorej relacji, ponieważ psychicznie można siąść, po prostu, nie ma dnia spokoju, kłótnia na kłótni, łza na łzie, lepiej nie brnąć w takie znajomości i jak najszybciej je kończyć. Miłość powinna być odwzajemniana oraz powinna być ostoją spokoju, wsparcia, zrozumienia.. To moja definicja miłości, a jaka jest Twoja?

 

Na chwilę osoba ta zaniemówiła, wydawało mi się jakby przez chwilę zastanawiała się skąd taka - za przeproszeniem - "gówniara" ma pojęcie o miłości i wiedziała jak konstruktywnie odpowiedzieć na wcześniej postawione pytanie. Moment później odparła:

 

- Mojej definicji nie muszę przedstawiać, rozmawiamy tutaj o Tobie, nie o mnie. Zadziwiłaś mnie swoją odpowiedzią. Powiedz mi w takim razie jak wyobrażasz sobie swojego chłopaka, a w przyszłości męża, czyli osobę, z którą chciałabyś spędzić swoje całe dalsze życie?

 

Tym razem to ja na chwilę musiałam przystopować i wziąć dwa głębokie wdechy. Dlaczego ta osoba nie chce przedstawić mi swojego zdania? Może czegoś się wstydzi lub coś ukrywa? Nie wiem.. Chociaż z drugiej z strony dziwne jest też to, że nikt nigdy nie zadawał mi tego typu pytań, a tym bardziej ktoś całkiem przypadkowy, z kim nie miałam nigdy do czynienia, ale cóż.. skoro już weszłam w rozmowę to ją dokończę, z resztą to i tak zwykły przysłowiowy "Kowalski", który nic o mnie nie wie. Odpowiedziałam więc:

 

- Miło mi. Ogólnie powiem, że wiem, że nie ma czegoś takiego jak "idealny mężczyzna", bo jak wszyscy dobrze wiemy ideały nie istnieją, chyba, że te własne. Jestem tylko zwykłą nastolatką, a jednak marzę o facecie, który byłby w stanie zapewnić mi poczucie bezpieczeństwa, ponieważ wydaje mi się, że to właśnie jedna z głównych ról faceta, zapewnienie swojej kobiecie spokoju. Marzy mi się, aby mój przyszły partner umiał rozmawiać na wszystkie tematy, by po prostu nie odwracał kota ogonem ani nie uciekał przed rozmową, bo jak wiemy to jest kluczowa część związku. Bardzo zależy mi na tym, aby okazywał mi wsparcie w życiu, w pasjach, we wszystkim tym co robię. Aby nie obrażał się o najmniejsze błędy jakie popełniam, bowiem każdy z Nas to robi, jesteśmy tylko ludźmi, a błędy uczą Nas czego nie powinniśmy robić. Taki mężczyzna, który opiekuje się rodziną i szanuje swoją kobietę. Wygląd nie jest najważniejszy, wystarczy, by dbał o siebie. Powinien być odpowiedzialny oraz zaradny, potrafiący dzielić się swoim światem z ukochaną. To w sumie cechuję mojego wybranka, na którego jeszcze nie trafiłam. Skąd te pytania?

 

Nieznajomy zerknął na mnie leciutko spod byka, a z jego oczu mogłam wyczytać, że moje odpowiedzi go usatysfakcjonowały. Chwilę patrzeliśmy sobie prosto w oczy, śląc przy tym niewinne uśmiechy, gdy w końcu zdecydował się odpowiedzieć na zadane przeze mnie tym razem pytanie:

 

- Jesteś bardzo mądra jak na swój wiek. Pytam, ponieważ zastanawiało mnie co siedzi w głowie takiej nastoletniej, ciemnowłosej, jasnookiej dziewczyny, Twoje odpowiedzi bardzo mnie zadziwiły i dały mi dużo do myślenia. Czasem zaczepiam różne osoby na ulicy zadając im właśnie takie pytania, ponieważ bardzo interesują mnie ich odpowiedzi. Nie każdy chce ze mną rozmawiać, ale ja to szanuję i rozumiem. Życzę Ci odnalezienia szczęścia w miłości, bo wydaje mi się, że na to zasługujesz! Muszę iść dalej.

 

Pożegnałam się z nim dużym, mocnym przytuleniem, słowa, które powiedział do mnie trochę podbudowały mnie na duchu. Zrozumiałam wtedy, że to jak postrzegam miłość nie jest wcale czymś złym, jest czymś dobrym, tylko nie każdy jest w stanie to docenić i zrealizować, muszę szukać kogoś z kim odczuję pełnię szczęścia, tego będę się trzymać.

 

KqtXLIY.png.023bea70848b9399a3a1266b086a6570.png.689672ac5b80cac9d4db58d111aab35a.png

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

sygna.png.578a8aac197e6986e32fb654f07a6899.png

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

chodnikowy wilk

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...