MrPeres Napisano 16 Grudnia 2014 Udostępnij Napisano 16 Grudnia 2014 https://www.youtube.com/watch?v=r8gMdypVKOc Tekst Wychował go stutysięcznik,w takich znasz każdy krawężnik, władze pchają sumy w teczki, ludzie tną voodoo laleczki.Jedni czują się bezpieczni, drudzy kręgosłupy lędźwi.Życie jest jak brudny ręcznik, z takich czujesz głód ucieczki,jeśli nie masz wiele. On nie miał wiele, biegł po życie, gotów zapłacić każdą cenę, zbudził się o świcie.Ostatni raz tak spojrzał na kochaną okolicę,a blask wczesnego słońca związał go w obietnicę.I po raz pierwszy spojrzał wyżej i dojrzał bliżej.I stał tak mając w uszach łzy, a w oczach ciszę.Zrozumiał, że nie przyszedł tu po ostrza igieł, po stal łyżek.Że stoi tu, gdzie pogranicze, topniał styczeń.On odgadł tajemnicę, twarz wodą oblał, wyszedł.Widocznie musiał tutaj dojść, żeby w nim dojrzał rycerz.Że coś się rodzi, coś umiera, ktoś odchodzi, by ktoś przyszedłi póki słońce wschodzi, stać go na nowe życie.Zerwij łańcuchy, sznury i kajdan, co ci pętają szyję jak kajman, to nie je bajka, to walka.A wokół szumi betonowa tajga,jedna zapałka wystarczy w rękach śmiałka x2Znalazł podziemny klub walki, on stał się jego domem.Zamienił codzienny cug w martwy ciąg i ciężki worek.To pierwsza z rund w starciu, by głód zmienić w nienawiść.Wiedział, że tylko bóg i ból mogą go zbawić.Tylko pot, krew i łzy czyściły jego organizm.Potem nocleg, gdzie sny dręczyły jak omamy.Życie nocne i syf wciągały swymi szponami, lecz on sportem już żył, wiedział, że zda egzamin.W końcu poczuł prestiż, to był prestiż na sali,gdy jego pięści ze stali wygrały pierwszy sparing.Czuł się jak Gagarin, a ring był częścią jego księżyca.Sztuka walki i nokauty powietrzem, którym oddychał.Nie zszedł więc z obranej ścieżki, życie chcąc do reszty zmienić,koszmary odeszły w niebyt, przestał wiać złowieszczy zenit.Pracował jak ciężki przemysł, bez żadnej domieszki chemii,bo talent to 10 procent, reszta to morderczy trening.Zerwij łańcuchy, sznury i kajdan, co ci pętają szyję jak kajman, to nie je bajka, to walka.A wokół szumi betonowa tajga,jedna zapałka wystarczy w rękach śmiałka x2Ten typ typowany był typowym przegranym,od stereotypu wyrwany, jedzie po tytuł swej chwały.Znał cenę, miał charakter jak trener, znał teren, miał cele,chciał zostać punczerem. Mógł brać herę, zrównać się z parterem,trzymać się barierek, gdy wiatr wieje,lecz nie mógł patrzeć jak w oczach marnieje,bo miał nadzieję przenieść z ulicy karierę. Od lat znał szlak na arenę.Jedzie autobusem, zna swą duszę, szykuje talk przed walką, a nie karton puszek.Zdołał stamtąd uciec, gdzie ponad połowa nie dała radystamtąd uciec, bo poszła w tango z cugiem.Dziś siedzi przed nim uczeń i dziękuje za te klucze,lecz to ilość stoczonych walk pokaże czy zda próbę.Wybrał drogę cenną w życiu, patrzy na to z zewnątrz i tu,wyciąga rękę tobie, abyś także sięgnął szczytu. Zerwij łańcuchy, sznury i kajdan, co ci pętają szyję jak kajman, to nie je bajka, to walka.A wokół szumi betonowa tajga,jedna zapałka wystarczy w rękach śmiałka x4 Pomogłem ci ? Jesteś zadowolony z mojej wypowiedzi daj Lubię to mnie to motywuje a dla ciebie to tylko małe niewielkie kliknięcie :] Gram na: Kontakt: GG: 51745371 Forum csowicze.pl "Jeśli masz listę dziesięciu najlepszych, to dziewięciu musisz skreślić, bo jestem ja, nie ma reszty!" " Czasami chciałbyś skrawek nieba, ale się nie da, nie ten czas, nie ten człowiek, nie ta planeta. " Odnośnik do komentarza https://csowicze.pl/topic/6842-trzeci-wymiar-wa%C5%BCne-jak-ko%C5%84czysz/ Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
`Negative Napisano 17 Grudnia 2014 Udostępnij Napisano 17 Grudnia 2014 Coś zajebistego. :D Odnośnik do komentarza https://csowicze.pl/topic/6842-trzeci-wymiar-wa%C5%BCne-jak-ko%C5%84czysz/#findComment-33665 Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi