Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
  • Similar Content

    • By ShadoOw
      Wysoka wygrana Barcelony w pierwszym meczu z Liverpoolem podcięła skrzydła kibicom „The Reds”. Część z nich zapewne nie spodziewała się, że ich ukochana drużyna zdoła odrobić straty i awansować do finału. Nie brakowało jednak takich entuzjastów, którzy byli skłonni postawić duże pieniądze na to, że podopieczni Jurgena Kloppa sprawią sensację.
       
       
      Rewanż na Anfield Road miał być jedynie dopełnieniem formalności. Barcelona broniła trzybramkowej zaliczki w starciu ze zdziesiątkowanym kontuzjami Liverpoolem. „The Reds” to jednak specjaliści od piłkarskich niespodzianek znani z tego, że nigdy nie odpuszczają. Konsekwentna gra w obronie, zabójcza skuteczność w ataku oraz żywiołowy doping kibiców sprawiły, że podopieczni Jurgena Kloppa upokorzyli Barcelonę wygrywając 4:0. Czy ktoś spodziewał się takiego obrotu spraw? Optymistów raczej brakowało, ale piłka jest nieobliczalna i przed końcowym gwizdkiem nie należy spisywać nikogo na straty. Taka postawa może zaowocować pokaźnym zastrzykiem gotówki, o czym przekonał się pewien polski kibic.
      Przed drugim meczem półfinałowym bukmacherzy w roli zdecydowanego faworyta upatrywali Leo Messiego i spółkę. To miało przełożenie na kursy, przez co obstawienie wygranej „Dumy Katalonii” nie wiązało się z szansą na poważne wzbogacenie. Co innego w przypadku tych fanów, którzy wyłożyli pieniądze zaznaczając, że ich zdaniem wygra Liverpool. Tak zrobił jeden z kibiców korzystający z zakładu eFortuna.pl. Postawił on niemal 49 tys. zł na wygraną „The Reds”. Wysoki kurs sprawił, że po odliczeniu podatku zgarnie... ponad 540 tys. zł


    • By Ejdrien.
      Troszkę stare, ale :D
       
      https://www.youtube.com/watch?v=79MJ_Gzo8SQ
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.