Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Sign in to follow this  
drenn

Gra dzieciństwa

Recommended Posts

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By sv_opur 01.6
      Opis produktu / usługi: Sprzedam konto steam z grą cs 1.6
      Cena produktu / usługi: 20 zł
      Forma płatności: psc
      Kontakt: pw, steam Kontakt do mnie  : https://steamcommunity.com/profiles/76561198802047214/
      Allegro (nie wymagane): NIE
      Zdjęcia:
      http://prntscr.com/ngtv9n
      http://prntscr.com/ngtvml
    • By Evanella
      Jak już zapewne każdy z fanatyków Lola wie niedawno wyszła piorunująco podobna do niego gra mobilna o nazwie "Mobile Legends".

      Riot Games - firma obsługująca obecnie Lige Legend oskarżyła Mobile o naruszenie praw autorskich, ale czy słusznie?

       

      Trzeba przyznać, że w grze możemy znaleźć praktycznie identyczny styl rozgrywki. 

      Trzy linie, jungla i jak zwykle jeden cel - zniszczyć Nexus przeciwnej drużyny. 

       

      Postaci jest znacznie mniej, ale to zrozumiałe biorąc pod uwagę to, że to nadal gra mobilna.

      Nie na taką skalę jak obecnie League Of Legends. 

      Wygląd bohaterów kompletnie różni obie gry, ich imiona również są bardziej pospolite niż w wyżej wymienionym 

      komputerowym kolosem. Natomist skille mało różnią się od poszczególnych postaci Ligi Legend. 

      Np. Katrina z ML i Katarina z LOL różnią się wyglądem nawet bardzo, ale skille działają na tej samej zasadzie. 

       



       

      Na mapie standardowej ML znajdziemy też kilka zmian wizualnych takich jak:

      - zmniejszenie ilości minionów, 

      - różnica dodatkowych spelli/summonerów,

      - mniejsza jungla, 

      - chat głosowy. 

       

      A Wy jak myślicie? Riot słusznie wydał oskarżenie w stosunku do "Mobile Legends"?

       

    • By Rambooo
      Opis produktu / usługi: STEAM z 1.6 oraz żeby miało bardzo dużo godzin przegrane w 1.6.
      Cena produktu / usługi: Zależy od sprzedającego.
      Forma płatności: SMS/PRZELEW/PSC
      Kontakt: PW
    • By drenn
      Echo jest to trzecioosobowa gra przygodowa z elementami skradania, utrzymana w klimatach science fiction. Wydana została  19 września 2017 roku na PC, a dziś jest już dostępna zarówno na PC, jak i  PS4 oraz Xbox One.
      Jej twórcami są pracownicy niedawno powstałego duńskiego studia Ultra Ultra, które po części składa się z ludzi ze studia IO- interactive, odpowiedzialnych za tworzenie takich serii jak  Hitman.
      Czy w niejednym tytule zaczęła Was nużyć sztuczna inteligencja przeciwników, którzy stali się nadto przewidywalni, a przez to rozgrywka stawała się nadto łatwa, nawet przy wyższych stopniach trudności? Zapewne tak, ponieważ jakby się twórcy nie starali, to zawsze nasi wirtualni przeciwnicy posiadali zaprogramowane czynności, których można było się wyuczyć i wykorzystać to by uzyskać nad nimi przewagę.
      Gra o dźwięcznym tytule "Echo" to produkt, który podchodzi do tego problemu w sposób nieszablonowy, o czym będziecie mogli przekonać się sami.
      FABUŁA
       Postać, w którą przyjdzie się nam wcielić nazywa się En i jest austronautką,która dopiero co wybudziła się z wieloletniej hibernacji. Naszą misją jest dotarcie do miejsca, które do tej pory było jedynie legendą. Tym miejscem jest tzw. Pałac wybudowany przez wymarłą wieki temu, lecz niezwykle inteligentną cywilizację, zaś po dotarciu do niego mamy wykorzystać ich zapomnianą zaawansowaną technologię aby przywrócić ich do życia. Nieco, oklepany motyw, jednak sprawdzał się w wielu grach, książkach oraz filmach, więc dlaczego nie użyć by go znowu?
      Oczywiście jak to w takich historiach bywa, En najpierw musi przebyć przez wiele zagadek oraz pokonać wiele niebezpieczeństw tej zapomnianej budowli aby osiągnąć swój cel. 

      Brzmi jak materiał na świetną historię, ale jak to wygląda od strony praktycznej? A wygląda to tak, że na samym początku czeka nas swoiste wprowadzenie w świat gry (jeszcze zanim dotrzemy do pałacu), które trwa stanowczo zbyt długo i po prostu zniechęca do dalszej gry. Trwa to od 30 minut do nawet godziny, zależnie od gracza i sprawia, że czujemy jakbyśmy grali w symulator chodzenia, zamiast gry przygodowej.
      Oczywiście, jeśli przez to przebrniemy, to w końcu dotrzemy do naszego celu jakim jest tajemniczy pałac. Tutaj aby odnaleźć to czego szukamy będzie trzeba przedostawać się przez kolejne pomieszczenia, nierzadko rozwiązując zagadki logiczne. Z czasem jednak zaczną pojawiać się tu żywe istoty, do złudzenia przypominające naszą bohaterkę i to od tego momentu zaczyna się zabawa. 
       
      SAM JESTEŚ SWOIM PRZECIWNIKIEM
      Te postacie są naszymi klonami, tworzonymi przez dziwną sztuczną inteligencję tego miejsca, o ile na wstępie nie stanowią dużego zagrożenia, tak po pewnym czasie stają się niezwykle groźne, ponieważ zmuszają nas w pewnym sensie do walki z samym sobą.
      Co to oznacza? Czas płynący w tym miejscu jest podzielony na sekwencje, podczas których system uczy się naszych zachowań i próbuje je naśladować za pomocą tychże klonów. W praktyce wygląda to tak, że po pewnym czasie gasną wszelkie światła, zanika zasilanie i w tej chwili system się "resetuje" i zaczyna wgrywać nasze zachowania do kolejnej sekwencji, która niedługo nastąpi. Po chwili światła zapalają się na nowo i poczynania klonów zaczynają się zmieniać, zależnie od tego jakie czynności podejmowaliśmy w poprzedniej sekwencji. Tak więc ciągłe powolne poruszanie się sprawi, że w kolejnych etapach będziemy mogli łatwo wyłgać się szybką ucieczką, jeśli jednak przez większość czasu wystawialiśmy się i strzelaliśmy z broni do naszych przeciwników, to możemy się nieźle zdziwić, gdy klony po resecie zaczną podążać za nami z obnażoną bronią w dłoniach. Jeśli zaś postanowimy jak najszybciej przebiegać lokacje, to w późniejszym czasie możemy mieć nie lada problem z naszym sobowtórami, które bez przerwy biegają za nami próbując nas złapać i powstrzymać przed dalszą eksploracją. 

      WYMUSZENIE ZMIANY TAKTYKI NIE UKRYJE NUDY
      Taki system sprawia, że musimy dwa razy się zastanowić w jaki sposób chcemy przechodzić kolejne sekwencje i lokacje. Można powiedzieć, że gra dostosowuje się w pewien sposób do gracza. Im lepsi jesteśmy, tym lepszy jest też nasz przeciwnik. Wymusza to na nas ciągłą potrzebę zmiany taktyki.
      Dla przykładu możemy celowo wystawiać się w widocznych i dobrze oświetlonych miejscach, aby nasze klony robiły to samo w kolejnej sekwencji, dzięki czemu będziemy mogli bez problemu się przekraść do naszego celu.

      Niestety ta mechanika nie jest w stanie uratować całej gry mimo, że pomysł jest niezwykle przemyślany. Gra polega na przechodzeniu od jednego pomieszczenia do drugiego, ale by to zrobić zazwyczaj musimy odszukać przełącznik/dźwignię lub rozwiązać zagadkę. Jest to ciągle powtarzający się schemat, który po pierwszych wrażeniach zaczyna szybko nudzić, a zagadki, które ciągle się powtarzają również raczej nie ratują sytuacji.
      W tym miejscu pojawia się też problem wyglądu. I nie chodzi o grafikę, ponieważ ta jest bardzo ładna. Chodzi tutaj również o powtarzalność, kolejne pomieszczenia niewiele różnią się od poprzednich, a rysunki czy rzeźby mimo swojego piękna, z czasem przestają zawierać dech w piersiach gdy widzimy je po raz piętnasty w kolejnej lokacji. Świat jest zbudowany w większości z tych samych elementów i z tego powodu dość szybko znudzi nam się eksploracja tego miejsca. Ewidentnie widać, że twórcom zabrakło budżetu na doszlifowanie swojego dzieła pod tym względem.
      Warto też zaznaczyć, że nasze klony z czasem zmieniają wygląd. Im dalej w pałac tym lepiej system je produkuje. Z początku mizerne oraz pokraczne i karykaturalne, z czasem wyglądają jak nasze lustrzane odbicie.

      GRAFIKA
      Skoro mowa już o szacie graficznej, to tutaj zdecydowanie należy się pochwała. Gra stworzona została na silniku Unreal Engine, który sam w sobie gwarantuje niezwykle doznania wizualne. Wszelkie rzeźby, źródełka z wodą czy ozdoby na ścianach robią na początku spore wrażenie i są dopieszczone.
      A jeśli dodamy do tego różne elementy padającego światła, to wrażenia są wręcz piorunujące.
       
      PODSUMOWUJĄC
      Ogólnie gra posiadała wielki potencjał, który nie został wykorzystany. Niezwykła powtarzalność lokacji oraz elementów świata, sprawia, że czujemy się jakbyśmy weszli do pomieszczenia, z którego przed chwilą wyszliśmy. Nie uświadczymy tutaj różnorodności. Na korzyść nie działa też fakt, że grę można ukończyć w 4 do 5 godzin, z czego 30-60 minut zajmuje jej wstęp. 
      Na ratunek jednak idzie nam tutaj bardzo dobra jakość grafiki, niezwykle wciągające historie fabularne oraz system uczenia się zachowań gracza.
      Mam nadzieję, że przy kolejnej produkcji autorzy będą mieli więcej czasu oraz pieniędzy, ponieważ mają umiejętności by stworzyć prawdziwy hit w przyszłości.

      Zalety:

      + SI, które uczy się zachowań gracza.
      + Wciągająca fabuła.
      + Niezwykły klimat.
      + Oprawa graficzna.

      Wady:

      - Powtarzalność lokacji.
      - Gra zdecydowanie zbyt krótka.
      - Mało różnorodne zagadki.
      - Przeciągający się wstęp.
    • By drenn
      Może się wydawać, że temat wampirów był już wałkowany tysiące razy w wielu grach, filmach i książkach. A jednak, jakiś czas temu powstała gra RPG, która mimo tego oklepanego tematu, nadal potrafi zaskoczyć swojego odbiorcę i wybić się ponad inne produkcje.
      Ale czy robi to w sposób pozytywny?
       
        
      FABUŁA
      Akcja gry studia Dontnod Entertanment toczy się w Londynie w roku 1918, gdy miasto jest dręczone przez epidemię tzw hiszpanki. My zaś wcielamy się w doktora Jonathana E. Reida, który budzi się na stosie zwłok ofiar epidemii, przemieniony w wampira.
      Po tym rozpoczynamy pracę w szpitalu i tak zaczyna się ta banalna historia. Dlaczego banalna? Ponieważ jest niesamowicie przewidywalna, a im dalej brniemy przez główną fabułę, tym bardziej się nudzimy. Za to przyjemną odskocznią są tutaj zadania poboczne, śledztwa i historie, których możemy wysłuchać od napotkanych NPC. Te dają nam poczucie, że w końcu możemy się wykazać.
       Mamy też możliwość poznawania tajemnic każdej z tych osób, dzięki czemu nie raz może się okazać, że miła staruszka z okolicy ma więcej krwi na rękach niż okoliczne bestie.
      Warto wspomnieć o bardzo dziwnym zabiegu twórców, którym jest jest zwiększenie jakości krwi tych NPC, właśnie gdy poznajemy ich tajemnicę, no bo w jaki niby sposób miałoby to na nich wpłynąć?
       
      MIASTO
      Londyn został dla nas podzielony na kilka dystryktów, w których znajdziemy po kilkanaście postaci NPC, z którymi możemy wejść w interakcję.
       
      Należy pamiętać, też, że o każdy z nich jako lekarz powinniśmy dbać (chociaż nie musimy) pomagając chorym. 
      Jest to nawet wskazane, ponieważ gdy są zdrowi, to ich krew jest lepszej jakości, co przekłada się na większe doświadczenie jeśli zechcemy im ją wyssać.
      Każdy dystrykt posiada wskaźnik zdrowia wyrażany w %. Im jest ono niższe tym w większy chaos popada dzielnica. Odbija się to też na nas, gdyż przez to na ulicach może grasować więcej potworów. By temu zapobiec musimy pomagać ludziom, którzy zdaje się nie potrafią sobie z niczym poradzić.
      To w tym miejscu pojawia się największa bolączka tej gry, ponieważ niektórzy przychodzą do nas z takimi "chorobami" jak ból głowy czy ZMĘCZENIE! A najlepsze, że nasz genialny doktor nawet na zmęczenie posiada lekarstwo- magiczną tabletkę.
       ALBO JESTEŚ SILNY, ALBO GŁODNY

      Ciekawym pomysłem jest zdobywanie doświadczenia poprzez wypijanie krwi  tych właśnie ludzi, z którymi będziemy współżyć w mieście. Gra daje nam pewien wybór: możesz powstrzymać się od zabijania ludzi i żywić się szczurami czy spotkanymi po drodze pomniejszymi wampirami, lecz wtedy będziemy słabi przez brak doświadczenia, a co za tym idzie, będziemy posiadać małą pulę zdolności specjalnych.
      Z drugiej strony będąc postrachem miasta doprowadzimy w końcu do całkowitego chaosu w jego wnętrzu.

      Tyle teorii, jednak ten system można w prosty sposób obejść. Leczymy ludzi z konkretnego dystryktu, po czym widzimy, że ma on 95% zdrowia. Udajemy się tam i wysysamy krew z kogoś kogo na przykład  nie lubiliśmy. Z powodu jego śmierci, ogólne zdrowie dystryktu spada do 75%, ale wyleczymy znowu kilka osób i mamy ponownie 95%

      WALCZ I ODKRYWAJ
      Gra podzielona jest na 2 etapy, eksplorację świata oraz walkę. Eksploracja w większości przypadków jest tutaj bardzo ciekawym i przyjemnym doświadczeniem, chociaż twórcy nie wyrzekli się błędów oraz dziwnych sytuacji. Niby jesteśmy potężną istotą, która potrafi przeskoczyć przez wielką rozpadlinę, ale półmetrowy mur stanowi już przeszkodę nie do pokonania.
      Jeśli jednak zignorujemy tego typu niespodzianki, to otrzymamy w zamian bardzo mroczny i ciekawie zaprojektowany świat, pełen niebezpieczeństw.


      Gorzej wygląda walka, na którą narzekają wszyscy gracze, a twórcy obiecywali przecież sekwencje starć, które nie wybaczają błędów niczym w "Dark Souls". Jest ona niesamowicie toporna, przeciwnicy są głupi niczym but, animacje są słabo wykonane, a na dodatek nasz bohater macha swoim orężem jakby to była drewniana chochla. Jedyne co robi wrażenie to specjalne zdolności, których możemy się wyuczyć.

      Mocno też razi pojawianie się wrogów dosłownie z powietrza, co mocno odpycha.

      Warto też zauważyć, że wybicie całej grupy łowców wampirów nijak nie wpływa na % zdrowia dystryktu, ale jeśli wyssiemy jakiegoś głupiego złodziejaszka, to spada ono niesamowicie szybko, to są kolejne błędy, które mocno podburzają nasze chęci by w nią grać.
       GRAFIKA I DŹWIĘK

      Od strony graficznej nie można powiedzieć złego słowa. Tekstury są dopracowane, a postacie nie są sztywne podczas rozmowy. Na pochwałę zasługuje też ścieżka audio, zwłaszcza dialogi, które są wykonane z wielką pieczołowitością, można nawet rzec, że dialogi to najlepsza cecha tej gry. Gorzej z muzyką, buduje ona mroczny i smutny zarazem nastrój, jednak brakuje tutaj różnorodności i w kółko grany ten sam utwór, który  z czasem bardziej przeszkadza niż cieszy.
       
      Ogólnie rzecz ujmując gra jest niedopracowana. Gdyby autorzy poświęcili więcej czasu stronie mechanicznej, to mógłby to być nawet kandydat do gry roku. Jednak musimy obejść się smakiem i cieszyć się dobrze dopracowaną stroną fabularną w zadaniach pobocznych oraz miłą dla oka oprawą graficzną.
       Plusy:
       + Wciągające misje poboczne.
      + Elementy śledztw.
      + Każdego mieszkańca Londynu możemy poznać wraz z jego historią.
       Minusy:
        Bardzo nieciekawe i toporne elementy walki.
      - Glitche i kolizje graficzne.
      - Bardzo długi czas ładowania.
       
       
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.