Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które...
Szukaj wyników w...

Rekomendowane odpowiedzi

Na samym wstępie muszę napisać, że porwałem się z motyką na słońce jeśli chodzi o rodzaj tekstu,który poniżej przeczytacie.  Pierwszy raz zdecydowałem się napisać coś w stylu felietonu. Do tego sam temat nie jest zbyt prosty i przejrzysty.  Nie wiem jak zostanie odebrany, ale wszystkiego trzeba w życiu spróbować.
Zatem do dzieła !

01296346.jpeg

W ostatnich dniach często spotykałem się z dużą dezaprobatą w stronę rapu. Niestety każde wejście w dyskusje z drugą stroną kończyło się nagłym urwaniem tematu ze względu na brak kontrargumentów w moją stronę. 
Przecież żyjemy w wolnym kraju i każdy może słuchać tego czego chce.  Dlaczego więc ktoś może bezpodstawnie krytykować gatunek muzyczny na którym wychowało się wiele pokoleń ? Wytłumaczenie typu "nie rozumiem tej muzyki" jest w takim przypadku bezsensowne. To, że nie rozumiesz, nie potrafisz wyciągnąć wniosków czy przekazu z danego utworu nie upoważnia Cię do tego aby rzucać kamieniem w stronę słuchaczy oraz ludzi, którzy tworzą taką muzykę. Dziś skupię się na wcześniej wspomnianej muzyce rap, która w Polsce odgrywa bardzo dużą rolę i wbrew pozorom jest bardzo wymagającym gatunkiem muzycznym. W przypadku rapu ważniejsze od muzyki jest samo słowo, które jest przekazywane przez artystę. Aby zrozumieć, trzeba się wsłuchać i analizować każde rzucone słowo. 

 

I teraz niejeden rzucił by hasło w moją stronę "po co zatem słuchać czegoś co nie ma żadnej rytmiki" - no właśnie... Polska społeczność ma bzika na punkcie disco polo. Przy Zenku Martyniuku każdy świetnie się bawi, o właśnie ! Bawi się ! Pora rozgraniczyć zabawę od życia i odrzucić stare stereotypy. "Ktoś nawija a nie śpiewa ? Jest raperem ? Na pewno siedział w więzieniu i jego kawałki pewnie są o tym jak źle jest w naszym kraju" - najbardziej odpychający argument osób, które z rapem mają tyle wspólnego co Ania Lewandowska z fastfoodem. Aby rozmawiać na takie tematy potrzebna jest chociaż ogólna wiedza na temat gatunków muzycznych i chociaż trochę obiektywizmu. Nikt nie zmusza do słuchania rapu czy też utożsamiania się z nim jednak już w szkole podstawowej nauczyciele uczą o tolerancji wobec drugiego człowieka. Dlaczego zatem rap jest tak krytykowany w Polsce ? Ludziom starszego pokolenia nie dziwię się bo zapewnę pamiętają czasy gdy rap tworzony był na klatkach schodowych w obskurnych kamienicach a sami twórcy podczas tworzenia kawałka trzymali w dłoni skręta. Przy tym obrazie ówczesnego życia w Polsce trzeba napomknąć, że w latach 90. co drugi nastolatek tak spędzał swój czas. Obecnie wygląda to całkiem inaczej. Ludzie przestają rozumieć genezę i ogólny cel rapu wylewając swoje żale pod filmami na youtube bo utwór nie jest o wartościach,które wyznaje większość społeczeństwa.

 


Niektórzy nawet mają pretensje do twórców, że śpiewają o patriotyzmie, poruszają ciężkie tematy których niedzielny słuchacz po prostu nie zrozumie. Zadam więc po raz kolejny to samo pytanie; Po co krytykujesz? Wiele osób z mojego otoczenia na rapie się wychowało, bez względu na to który twórca był w danym czasie na tak zwanym topie. Jeżeli ktoś wypowiada się negatywnie o rapie nie wiedząc kim byli faceci z Paktofoniki, kto to był Kaliber44 jest dla mnie gołosłownym człowiekiem i zwykłym ignorantem. 

 


Aby zachować obiektywizm i uniknąć hejtu w moją stronę potwierdzę, że w polskiej kulturze hip-hopu są również kawałki, które tak na prawdę nie niosą za sobą żadnego przekazu. Nie są one godne uwagi i mało kto wypowiada się na ich temat. Na ogół artyści wykluczają takie postacie i publicznie krytykują. Pewnie sądzicie, że największy wpływ na "hejt" mają widzowie... i macie racje ! Jednym z najbardziej hejtowanych kawałków ostatniego czasu jest "Lassie Wróć" Malika Montany co zresztą nie powinno nikogo dziwić.  Jaki jest sens i przekaz tego utworu ? Nie mam pojęcia ale pewnie co druga kobieta nieźle zmieszała by Malika z błotem o ile już tego nie zrobiła, 

 

 

Ostatnio usłyszałem dość śmieszne zdanie "Niektórzy nie rozróżniają co to jest rap a co to jest hip-hop". Dla sprostowania HIP-HOP to kultura do której zalicza się między innymi rap, break dance czy graffiti. A właśnie rap jest tylko, albo i aż, muzyką. Muzyką szczerą, w której od lat twórcy mówią o swoich przemyśleniach i doświadczeniach. Osobiście wole słuchać muzyki tworzonej przez grupę osób, które znają życie. Wiedzą, że nie zawsze jest pięknie i kolorowo niż taniej żenady o wiecznej miłości, przyjaźni czy spełnianiu marzeń. W takim razie w jaki sposób mam rozmawiać z osobą, która nie odróżnia od siebie HIP-HOPu i rapu ? Człowiek, który ma już te parę naście lat powinien zacząć myśleć innymi kategoriami niż zakochanie przez jej zielone oczy. Oczywiście, nie krytykuje tutaj muzyki disco czy też Zenka Martyniuka bo już drugi raz podaje go jako przykład, bo sam nie raz słucham przy okazji imprez aczkolwiek nie wyciągam z niej żadnego przekazu, żadnej rady życiowej, której w rapie jest mnóstwo a w disco polo po prostu tego nie ma.

 


Dlatego właśnie nie pozwolę aby ktoś obrażał ten piękny i specyficzny gatunek muzyczny, a już na pewno nie pozwolę aby ktoś wyśmiewał takie klasyki jak "63 dni chwały" grupy HempGru. RAP jest istotnym zjawiskiem w polskiej kulturze hip-hopu bo wielu osobom otwiera oczy na życie codzienne. Pokazuję jak na prawdę żyło i żyje się w Polsce a do tego utwory pokroju grupy HG ukazują historię polski. Nie zastąpią nam podręcznika do historii ale wzbudzą nasze zainteresowanie i skierują je na dzieje polski, nauczą patriotyzmu i szacunku do Polski. 


Przez pewien czas w Polsce była moda na utwory o pieniądzach, alkoholu czy prostytutkach. Wbrew pozorom nawet takie utwory niosły za sobą przekaz, tyle, że ukryty i człowiek potrzebował nieco dłuższej chwili aby w pełni zrozumieć przekaz. Czy w dzisiejszych czasach człowiek nie jest gotów zrobić wszystkiego dla pieniędzy ? Dla własnego dobra ? Otóż jest i twórcy, którzy tworzyli muzykę o takiej tematyce doskonale wiedzieli w jakie słowa to ubrać aby bezpośrednio nie obrazić niczyjej dumy. 

 


Pójdźmy krok dalej. Dzisiejszy rap różni się od tego, który powstawał kilkanaście lat temu. Tamten rap był ofensywny, autorzy nie przebierali w słowach a co za tym idzie był gorzej odbierany przez społeczność. Był za to doceniany przez ludzi, którzy mięli w życiu pod górę i musieli walczyć o swoje marzenia. Dzisiaj rap to już biznes. Artyści nagrywają płyty, które później sprzedają w milionach egzemplarzy co jest bardzo dobrym wynikiem zwłaszcza, że obecnie jest trend na pobieranie wszystkiego z sieci. Mimo tego jest ogrom ludzi, którzy chcąc wspierać swoich ulubionych twórców kupują ich płyty. Mimo czystego zarobku dalej możemy słuchać rapu, który bardzo dosadnie pokazuje problemy dzisiejszego świata. Takiego zjawiska nie ma już na przykład w przypadku muzyki disco, techno i tym podobnych. Rap, dobry rap od zawsze był szczery i przepełniony prawdziwymi odczuciami. Nawet z wyżej wstawionego kawałka Karramby wypływało tyle nienawiści w kierunku kobiet, tyle zniewagi i nietolerancji że każdy jest w stanie sobie to wyobrazić, każdy kto chociaż raz przeżył zawód miłosny.. Mimo, że jego utwory traktuje bardziej jako zabijacz czasu, czasami do pośmiania się to akurat w jednym aspekcie mogę polecić - szczerości. W tym kawałku bardzo dosadnie pokazał postrzeganie świata przez niektóre grupy społeczne czy też jednostki. 
W takim razie o co chodzi, że ludzie mają aż taki problem aby zrozumieć rap ? Świadczy o tym nie dojrzałość jednostek, która jest przekazywana na osoby mniej asertywne ? Czy może nasze pokolenie wkroczyło już w taki system myślenia, który mówi "pod żadnym pozorem nie przyznawaj się, że lubisz to samo co inni, bo sam nie będziesz inny niż inni"? W niedawno wydanej płycie Palucha mamy pokazane dzisiejsze społeczeństwo, dla którego ważniejsze jest życie w sieci, pokazywanie swojego dorobku, chwalenie się wakacjami niż spędzenie czasu z bliskimi. 

 

Paluch również był hejtowany, za ten utwór jednak były to głównie osoby z minimum czterocyfrową liczbą obserwujących na instagramie.  Jego płyta "Czerwony Dywan" szybko znalazła się na pierwszym miejscu dobrze notowanych list. 


Sam do pewnego momentu nie potrafiłem zrozumieć fenomenu "darcia do mikrofonu" i "wylewania żalu" ale nastał moment w którym poważnie musiałem się zastanowić nad swoim życiem, wyciągnąć wiele wniosków i podnieść się po wielu porażkach. Właśnie wtedy pojawił się rap i został ze mną do dziś. W całkiem innej formie, formie którą potrafią zrozumieć tylko niektórzy. Pozostałe jednostki staram się pomijać mimo, że nie zawsze się da. Jaki jest sens rozmowy z kimś, kto zamiast przedstawić sensowne argumenty potrafi tylko pluć jadem i odbijać od siebie informacje, które są prawdziwe ? Nie musisz kochać tej muzyki, ale ją szanuj a to wystarczy, przynajmniej do kulturalnej wymiany zdań ! I odrzuć stare stereotypy bo świat się zmienia, ludzie się zmieniają i obecnie dla każdego myślącego człowieka raper to nie wytatuowany kryminalista. Na ogół ludzie tworzący polski rap są obeznani czy to w historii naszej ojczyzny czy też mają niesamowite doświadczenie życiowe o czym nie boją się mówić. 
Oczywiście jest to tylko moje zdanie na ten temat, nie musicie się z nim zgadzać, aczkolwiek każdemu kto potrzebuje motywacji, wyrzucenia z siebie nie dobrych emocji polecam rap. Na każdy przypadek znajdzie się lista utworów, która pomoże każdemu ! 

Edytowane przez KamiLeK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, KamiLeK napisał:

wole słuchać muzyki tworzonej przez grupę osób, które znają życie. Wiedzą, że nie zawsze jest pięknie i kolorowo niż taniej żenady o wiecznej miłości, przyjaźni czy spełnianiu marzeń

Brawo!

W sumie mam podobnie, bo często gdy włączę swoją muzykę, to słyszę "wyłącz te wyjce" itp. Ale ja wolę moje wyjce, niż kolejne disco polo lub pop szmirę o cyckach i imprezie do rana. Osobiście nie trawię rapu, bo zwyczajnie nie wpada mi w ucho, lecz nieraz po przeczytaniu tekstu widzę tsm życiowe sprawy.

Sam słuchałem czasem Kaliber44, jednak szybko zmienił mi się gust.

Edytowane przez drenn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zajebiście jest stary napisane więdz leci plusik.

Tylko @ KamiLeK nie wiem czemu tu dodałeś Malika jak to nie jest raper tylko jakiś szajs heh 

on uważa się za rapera bo napierdziela ciągle Autotune

Tacy jak on, niszcza Polska scene rapu.

To samo sie tyczy do Reto, Bedoesa itd

Edytowane przez KamiLeK
By KamiLeK,

Można go postrzegać jak się chcę ale otwarcie mówi, że gra rap, dlatego tutaj się znalazł ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×