Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które...
Szukaj wyników w...

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 2019.01.10 uwzględniając wszystkie działy

  1. 6 punktów
    KamiLeK

    Historia pierwszej miłości

    [...] Jest taka otwarta, piękna, błyskotliwa. Nie chcę żadnej innej i o żadnej nie marzyłem tak często jak o niej ! [...] Czyli tekst o miłości, do najlepszej z najlepszych, której imię zaczyna się na "P" ! Imię już za chwile poznacie.... Rok 1997. Na świat przychodzi mały pulchny chłopiec, któremu w późniejszym czasie rodzice nadają imię Kamil. Rodzice, dziadkowie, ciocie i wujkowie zastanawiają się "a kim on będzie w przyszłości? Może lekarzem? A może strażakiem?. Ojciec małego Kamila marzył o tym aby jego pociecha była piłkarzem ale nie mówił o tym głośno ponieważ; "co to za zawód piłkarz? Po co grać w grę, gdzie dwudziestu dwóch facetów biega za jedną piłką?". Nikt nie przypuszczał jednak, że ten malutki chłopczyk pójdzie w ślady ojca i za kilka lat będzie każdą wolną chwilę spędzał na boisku... Początki wielkiej miłości ! Pierwsze oznaki zainteresowania piłką młodziutki Kamil okazał w wieku 8 lat, kiedy to w jego szkole zorganizowano turniej klasowy z okazji dnia sportu. Głównie chodziło o wyjście na zewnątrz i bieganie. Nie pamiętam jakim wynikiem zakończył się mecz ale to wtedy narodziło się zainteresowanie piłką. Duch rywalizacji, nieustępliwość w dążeniu do celu, właśnie taka była piłka nożna. Oczywiście, nie wszystko od razu rozwijało się w szybki sposób. Początki Kamila z piłką to mundial w 2006 roku, który oglądał wraz z ojcem przed telewizorem. Chyba żadnego meczu nie obejrzał od początku do końca bo zazwyczaj zasypiał w okolicach 70. minuty. Zasypiał bo tata zawsze dawał mu piane z piwa bo nalegał, że chcę spróbować a jak wujek mówił "Mecz bez browara to nie mecz". Oczywiście nie popadajmy w skrajność, broń Boże nie była to żadna patologia. Po trzecim meczu i trzeciej piance Kamil stwierdził, że piwo jest nie dobre i jak można takie coś pić. Minął rok 2006, Kamil co raz częściej biegał na boisko i spędzał tam więcej czasu niż w szkole czy w domu. Pójść za ciosem... We wrześniu 2008 roku coś się jednak zmieniło... Zmieniła się szkoła do której Kamil zaczął uczęszczać, zmienili się nauczyciele a co najważniejsze pojawił się nauczyciel wychowania fizycznego, który odnalazł w młodym Kamilu potencjał i miał pomysł jak go wykorzystać. Wszystko zaczęło się od sekcji koszykarskiej, która była wałkowana przez 3 lata. Mimo, że Kamil osiągał dobre wyniki i przede wszystkim sukcesy to czegoś mu brakowało w tym sporcie. Dla niego mecze były za krótkie, zainteresowanie za małe. Szukał czegoś innego, czegoś w stylu piłki nożnej ! Zapisał się do sekcji trampkarzy w lokalnym klubie. Początki były bardzo trudne, przeciętny trener bez wizji gry dla młodych chłopaków oznaczał bardzo wolny rozwój. Taka sytuacja trwała przez rok. Po roku czasu trenerem został młody, 25-letni chłopak z tej samej miejscowości co Kamil. Znali się a ich ojcowie grali razem na szczeblu ówczesnej III ligi. Rozpoczął się plan budowy zespołu. Trener od razu dotarł do całej drużyny, Kamila przemianowano z lewego skrzydłowego na lewego obrońcę i na tej pozycji grał przez wiele następnych sezonów. Zespół odnosił większe, mniejsze sukcesy ale potrafił rywalizować z najlepszymi. Na mecze przychodziły dziesiątki osób, głównie ze szkoły ale najwięcej na tym zyskał właśnie Kamil, który po raz pierwszy poważnie zakochał się. Zakochał się ze wzajemnością w piłce nożnej, która od pewnego momentu była jego codziennością. Przez 5 lat gry w grupach młodzieżowych nie opuścił nawet minuty meczu. Był na każdym, nawet jak był chory i teoretycznie nie zdolny do gry. Zawsze mierzył wysoko, miał ambicje jednak brakowało mu pomysłu na "co dalej"... Po ukończeniu szkoły podstawowej dużo się nie zmieniło w sferze piłki nożnej. Chodził do gimnazjum w tej samej miejscowości więc z dotarciem na treningi nie było problemów. Dalej sport był na pierwszym miejscu ale potrafił połączyć go z różnorakimi zajawkami, które wpadały mu do głowy co jakiś czas. Pierwszy "przegrany mecz" Wielkiego wstrząsu doznał w wieku 14 lat. Z jego życia zniknęła najważniejsza dla Kamila postać - jego ojciec. Każdy okazywał współczucie, myślał nad tym jak taki chłopak sobie poradzi z taką świadomością... Kamila jednak nie bolał sam fakt odejścia ojca ale fakt, że nie będzie go już na meczach. Mimo obaw i wątpliwości ten młody chłopak się podniósł ! I fakt podniesienia się po czymś takim zawdzięcza głównie piłce nożnej. To tam zapominał o problemach w szkole czy w domu. To tam był na prawdę szczęśliwy, mimo że nie zawsze było dobrze. Porównując go na boisku i po za nim ludzie oglądali dwie całkiem inne osoby. Na boisku nieustępliwy, twardo stąpający po ziemi ale po za nim zagubiony nastolatek w buntowniczym wieku. To nie mogło wróżyć dobrze... Mimo stąpania po cienkiej linii nie upadł a tylko się wzmocnił. Każda porażka uczyła go nowych rzeczy. Zapytany kiedyś co będzie robił gdy zakończy grę w piłkę powiedział "nie wiem". Nie dopuszczał do siebie myśli o końcu swojego "związku" z piłką nożną. Kluczowe decyzje i brutalne starcie z prawdą... Czasy gimnazjum bardzo szybko minęły i przed Kamilem pojawił się ciężki orzech do zgryzienia. Wybór szkoły średniej. Początkowo miało być liceum sportowe ale fakt, że Kamil nie miał po drodze z nauką zniechęciło go. Kolejnym wyborem było technikum samochodowe o profilu policyjnym ale ostatecznie trafił do technikum samochodowego bez elementów policyjnych. Pierwszy rok w nowej szkole był dość udany. Średnia 4.0, szóstka z wychowania fizycznego i kolejny krok w jego karierze piłkarza. Pierwszy sezon w dorosłej piłce. Niestety, jego przygoda nie trwała zbyt długo ponieważ już po siedmiu meczach odniósł bardzo poważną kontuzje. Kontuzje, która pokrzyżowała już plany nie jednemu piłkarzowi. Statystyki miał świetne. W 6 meczach zaliczył 4 trafienia i dołożył 4 asysty. W tym ostatnim siódmym również zdobył asystę a w 13. minucie meczu musiał opuścić boisko... Ciężkie życie na sportowej rencie Od tego momentu rozpoczęła się jego walka o powrót do swojej romantycznej miłości. Na samym początku był bardzo zmotywowany aby wrócić do piłki. Lekarz, który się nim zajmował zapewniał, że nie jest to nic poważnego i lada moment wróci do pełnej sprawności. Czas mijał a z jego nogą było tak samo beznadziejnie. Sukcesem było przejście z dworca MPK do szkoły. Trzykrotnie próbował wrócić do sportu, za każdy razem z tym samym, nie udanym wynikiem. W końcu się poddał ale nie odpuścił. Zaczął szukać najlepszych lekarzy i płacąc za każdą wizytę 150 zł dowiedział się co na prawdę mu dolega. Zerwanie wiązadeł w kolanie i uszkodzona łąkotka. Sprawa do zrobienia, jedna operacja i wraca do gry. Problem był jeden. Prywatnie taki zabieg kosztuje od dziesięciu tysięcy wzwyż a w przypadku operacji na fundusz zdrowia oczekiwania trwają po kilka lat. Mimo problemu z kolanem Kamil dalej chciał być blisko piłki. Oglądał mecze, jeździł ze swoją drużyną i trzymał kciuki za chłopaków. Zaczął prowadzić nawet stronę internetową klubu aby być jeszcze bliżej spraw klubowych. Aktualnie postać o której mowa wyżej siedzi i piszę to wypracowanie. Pewnie było by dłuższe ale nie chce was zanudzić swoją historią. Kamil na pewno chce abyście wyciągnęli jedną złotą zasadę z tego. Nigdy się nie poddawajcie ! Zawsze dążcie do celu i szukajcie różnych rozwiązań. Czy Kamil wróci do gry w piłkę ? Okaże się za dwa lata, gdy przejdzie operacje kolana i rozpocznie rehabilitacje. Na pewno o tym marzy i patrząc na jego drogę życiową można się spodziewać, że nie raz pójdzie pokopać "szmaciankę" na boisku.
  2. 2 punkty
    SzusteR

    Konkurs na Miss i Misstera

    Witam Serdecznie Chciałbym wam dziś zaproponować pierwszy konkurs na Miss i Misstera forum po reaktywacji. Zasady są proste, nie ma proszenia się o superki pod zdj. Udział może wziąć dosłownie każdy. Nagrody myślę że takie jakie były poprzednio czyli Za 1 miejsce specjalne odznaczenie na forum (bo rangi nie ma) 2 miejsce - VIP na forum (2 tygodnie) 3 miejsce - VIP na forum (tydzień) Jeżeli ktoś już posiada VIPA, to zostanie przedłużony. Napiszcie co o tym sądzicie Pozdrawiam!
  3. 2 punkty
    RadziuKNK

    Nowa dotacja od RadziuKNK

    Witaj RadziuKNK, Z całego serca chcielibyśmy Ci podziękować za wsparcie naszej działalności. Twoja darowizna o wartości - 10,00 zł na pewno sprawi, że będziemy mogli się jeszcze bardziej rozwinąć.
  4. 2 punkty
    RadziuKNK

    Nowa dotacja od RadziuKNK

    Witaj RadziuKNK, Z całego serca chcielibyśmy Ci podziękować za wsparcie naszej działalności. Twoja darowizna o wartości - 20,00 zł na pewno sprawi, że będziemy mogli się jeszcze bardziej rozwinąć.
  5. 1 punkt
    Lajcikowy

    Pezet - Lubię

  6. 1 punkt
    JOO

    Historia pierwszej miłości

    Super, na prawdę miło się czytało
  7. 1 punkt
    KamiLeK

    Historia pierwszej miłości

    Mam jeszcze kilka takich^^ Może wlecą kiedyś na forum ^^
  8. 1 punkt
    Ania.

    Historia pierwszej miłości

    Tam powinno byc "A" !!! I troszke dalej potoczyc sie powinna ta historia ^^ Nudyyy... znam to juz A tak powaznie sie rozpłakałam prosze przywieźć mi chusteczki :c Bardzo ładnie napisane ! Wlozyles w to sporo serduszka, za co plusik to za malo... Przyjemnie sie czyta... Ogolnie super pomysl i realizacja <3 Brawo Kamiś
  9. 1 punkt
    Sysia ;*

    Historia pierwszej miłości

    Pulchniutki Kamil :D tekst mily dla oka, oczywiscie szczery prosto z serca (xD). Naprawde dobrze Ci to wychodzi :)
  10. 1 punkt
    SzusteR

    Historia pierwszej miłości

    Przekaz na prawdę zapiera dech w piersiach. Aż zbyt nie wiem co napisać więcej, więc powiem Ci tylko tyle, DOBRA ROBOTA! Czekam na więcej!
  11. 1 punkt
    eXe.

    Historia pierwszej miłości

    Takie artykuły, aż miło się czyta, wszystko ładnie opisane, nie jest pomalowane jak w kolorowance.
  12. 1 punkt
    Xeo.exe

    Historia pierwszej miłości

    Aż się oko cieszy jak takie coś widzi
  13. 1 punkt
    RulleZ

    Historia pierwszej miłości

    No no ładnie
  14. 1 punkt
    RadziuKNK

    Historia pierwszej miłości

    Zacznij pisać książki xD
  15. 1 punkt
    drenn

    #78 Pytanie na dziś

    ♦ Często powieść przynoszę i mam różne inne zalety. Zabawię cię noc całą, lecz o mnie zapomnisz niestety. Czym jestem? ♦
  16. 1 punkt
    `FazaMajster.

    Błąd banowania.

    Cóż problem polega na tym że, gdy admini dają ss`y owym ludziom nie jest nadawany ban, po czym gdy chcemy ową osobę zbanować ręcznie w ten czas nie możemy tego zrobić. Dlaczego? A to ponieważ serwer odczytuje IP owej osoby jako zbanowanej i nie ma możliwości nadania kolejnego. Czyli można zakładać że jest problem z amxbansem. Prosiłbym o naprawę owego błędu.
  17. 1 punkt
    Ejdrien.

    A Story About My Uncle za darmo na HumbleBundle.

    https://www.humblebundle.com/store/a-story-about-my-uncle
  18. 1 punkt
    drenn

    A Story About My Uncle za darmo na HumbleBundle.

    Dziękuję. Bardzo dobra zręcznościówka.
  19. 1 punkt
    eXe.

    Total Time Spent Online

    Pokaż Plik Total Time Spent Online Top czasu online na forum. Wtyczka dodaje pole w profilu oraz możliwość dodania do panelu bocznego. Autor eXe. Przesłane 2019.01.10 Kategoria Aplikacje / Wtyczki  
  20. 1 punkt
    Xeo.exe

    Nowy Konkursik

    Jak nie ma jak cały czas wali i wali tym białym Ścierwem Jestem Za pora rozkręcić jakoś konkursy
  21. 0 punktów
    Evanella

    Pokaż się!

    Połówkę mogę Wam pokazać :D
×